środa, 8 lutego 2012

Śmieszne powiedzonka - cz.2

Miśka już w zasadzie można powiedzieć, że mówi. Zdaniom brakuje jeszcze przyimków, ale i tak jest super, wszystko chętnie powtarza i używa. I rozwala nas na łopatki czasem ;)

Strasznie jest nadal porządnicka i pilnuje, żeby nie było bałaganu. Do tego stopnia, że ostatnio siadając na nocnik potrąciła butem miseczkę z kangusami i się rozsypały. I dlaczego dziecko nie zdążyło na nocnik? Bo musiało koniecznie najpierw posprzątać wszystkie rozsypane kangusy! Niedawno po położeniu jej spać skręcałam jej fotelik i łupnęłam nim w salonie, a ona jeszcze nie spała, tylko się bawiła w łóżeczku. I co słyszę? "Mamusiu, cio ty tam jobiś? Bałagan?"

Zabawy nowoczesnego dziecka: ustawi samochodziki jeden za drugim i mówi że to korek :) A parę dni temu słyszę jak samochodziki mówią do siebie: "Uważaj, policja stoi!"

A dziś to już myślałam że padnę. Pstrykałam pokrowcem na telefon, i co mi mówi moje dziecko? "Mamusiu nie jób tak, zniszczy, popęka"... Po czym za chwilę proszę ją na obiad, a ona mówi: "nie mogę tejas". Dziecko ma 2 lata i mi mówi że nie ma teraz czasu jeść!!!

Za to pięknie liczy do 10 (!) - no doobra, czasem pominie 9 ;) I po angielsku do 5 bezbłędnie! Literki też wszystkie zna, do niedawna bez znaków diakrytycznych, a ostatnio ciocia jej kupiła taką układankę fajną z całym polskim alfabetem, to teraz wie też że żaba to ż :)

Oczywiście pękam z dumy :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz