Ostatnio Latorośl w ogóle nie chce siadać na nocniku. Nawet fascynujące do niedawna oglądanie filmików i gry na iphonie już jej nie są w stanie do tego zachęcić... Teraz jak już coś ma poskutkować, to zachęta typu: jak zrobisz siusiu, to będziesz mogła wytrzeć pupę papierem/umyć rączki. Wiem, nie bardzo po montessoriańsku: powinna mieć możliwość doskonalenia umiejętności mycia rąk w każdym momencie, w którym ma na to ochotę, ale nie mogę się przecież pozbawiać wszystkich chwytów :)
Ale wczoraj, ku mojemu zaskoczeniu, sama usiadła na nocnik i co więcej, zrobiła siusiu! Tylko że zapomniała zdjąć majtek i spodni..... ;)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz